„Pierwszy małżonek” i „Drugi małżonek”. USC przygotowują się do realizacji wyrku TSUE

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało projekt rozporządzenia, które ma zmienić wzory dokumentów wydawanych z rejestru stanu cywilnego. Sedno nie polega na „zmianie definicji małżeństwa” w polskim prawie materialnym, lecz na usunięciu czysto technicznej bariery: obecne formularze posługują się rubrykami „Kobieta” i „Mężczyzna”, co w praktyce blokuje poprawne odzwierciedlenie w dokumentach małżeństw osób tej samej płci zawartych legalnie w innym państwie UE. Projekt ma przygotować administrację na praktyczne wykonanie świeżego orzeczenia TSUE w tej materii.

Co konkretnie ma zniknąć z dokumentów USC i co pojawi się w zamian

Projekt rozporządzenia przewiduje zastąpienie oznaczeń płciowych neutralnymi rubrykami:

  • „Kobieta” i „Mężczyzna” mają zostać zastąpione określeniami „Pierwszy małżonek” oraz „Drugi małżonek” w sekcji danych osób zawierających małżeństwo w odpisach aktu małżeństwa (zupełnym i skróconym) oraz w określonych zaświadczeniach z rejestru stanu cywilnego.
  • Rubryki rodziców („Ojciec mężczyzny”, „Matka kobiety” itd.) mają zostać ujednolicone do formuł „Ojciec pierwszego małżonka”, „Matka drugiego małżonka” itd.
  • Analogiczna neutralizacja ma objąć część dotyczącą nazwisk małżonków po zawarciu małżeństwa.

Z perspektywy praktycznej to zmiana „formatki” i słownika pól w systemie, ale jej skutki są realne: dokumenty mają umożliwiać poprawne wydawanie odpisów i zaświadczeń także wtedy, gdy małżeństwo w rejestrze dotyczy dwóch osób tej samej płci (małżeństwo zawarte za granicą, którego uznanie wynika z prawa UE).

Dlaczego to się dzieje teraz Podstawa w prawie UE i świeży wyrok TSUE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyrok z 25.11.2025 r., sygn. C-713/23 (Wojewoda Mazowiecki)
Teza (rdzeń rozstrzygnięcia): państwo członkowskie (w tym Polska) nie musi wprowadzać możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych w swoim prawie krajowym, ale musi uznać małżeństwo dwóch obywateli UE tej samej płci legalnie zawarte w innym państwie członkowskim, bo odmowa uznania ogranicza swobodę przemieszczania się i pobytu obywateli UE oraz narusza prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Trybunał przypomniał klasyczną zasadę: sprawy małżeństwa należą do kompetencji państw członkowskich, ale wykonywanie tej kompetencji musi być zgodne z prawem UE, w tym ze swobodą przemieszczania się (art. 21 TFUE) oraz prawami podstawowymi (Karta Praw Podstawowych UE). W konsekwencji odmowa uznania małżeństwa zawartego w innym państwie UE może generować „poważne niedogodności” administracyjne i życiowe dla małżonków.

To właśnie na tle tej wykładni TSUE Ministerstwo Cyfryzacji komunikuje, że zmiana wzorów ma umożliwić realne funkcjonowanie rozstrzygnięcia w obrocie urzędowym i systemach informatycznych.

Czy to oznacza zmianę polskiej definicji małżeństwa

Nie. Projekt rozporządzenia dotyczy wzorów dokumentów i dostosowania rubryk w odpisach/zaświadczeniach. Nie jest to nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ani konstytucyjnej formuły ochrony małżeństwa. Różnica jest zasadnicza: prawo materialne w Polsce pozostaje bez zmian, natomiast administracja ma zostać przygotowana do sytuacji, w której w rejestrach i dokumentach trzeba „unieść” małżeństwo jednopłciowe zawarte legalnie w innym państwie UE w zakresie wymaganym przez prawo UE (uznanie na potrzeby korzystania z praw wynikających ze statusu małżonka).

Co to zmieni dla obywateli w praktyce

  1. Transkrypcja i dokumenty: największy efekt ma dotyczyć możliwości „technicznego” ujęcia danych w USC i wydawania odpisów/zaświadczeń bez konfliktu z formularzem. To kluczowe tam, gdzie bez dokumentu stanu cywilnego nie da się wykonać kolejnych czynności (świadczenia, ubezpieczenia, podatki, kwestie administracyjne).
  2. Ograniczenie sporów proceduralnych: dziś część problemów nie wynika nawet z samej oceny prawnej, tylko z tego, że system i formularze są „binarnie płciowe”. Po zmianie wzorów USC powinny mieć narzędzie formalne, aby działać w sposób spójny z wymogami wynikającymi z wyroku TSUE.

Punkt ciężkości dla praktyki kancelaryjnej na co uważać

  • Po pierwsze: to wciąż projekt – wymaga przejścia procesu legislacyjnego właściwego dla rozporządzeń, a kluczowe będzie brzmienie końcowe oraz data wejścia w życie.
  • Po drugie: nawet po zmianie wzorów, spory mogą dotyczyć zakresu „uznania” na gruncie konkretnych procedur (np. jakie dane i w jakim trybie mają zostać ujawnione, jakie skutki w innych rejestrach). Tu będzie pracować praktyka USC i sądów administracyjnych, a argumentacja unijna z C-713/23 stanie się podstawowym punktem odniesienia.

📌 Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami

Drogi Czytelniku, przypominamy, że każda sprawa prawna może okazać się złożona i pełna niuansów, które bez wiedzy prawniczej łatwo przeoczyć. Przepisy są wieloznaczne, a ich interpretacja zależy często od okoliczności konkretnego przypadku. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków prawnych warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem.

Skontaktuj się z nami już teraz. Przeanalizujemy Twoją sytuację i dokładnie sprawdzimy, jakie masz możliwości działania. Nasi eksperci z Kancelarii LEGA ARTIS pomogli już wielu klientom, którzy początkowo sądzili, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.

📞 579-636-527
📧 [email protected]

Nie czekaj – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszy krok do rozwiązania problemu prawnego to rozmowa z prawnikiem, który naprawdę zna się na rzeczy.

To Top