Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie zawilgocenia lokalu spółdzielczego, sygn. CSK 4417/23, stanowi jeden z najbardziej doniosłych wyroków ostatnich lat dla członków spółdzielni mieszkaniowych. Sąd jednoznacznie przesądził, że problemy techniczne budynku – nawet tak uciążliwe jak długotrwała wilgoć czy zagrzybienie – nie stanowią naruszenia dóbr osobistych lokatora, a tym samym nie rodzą podstaw do żądania zadośćuczynienia na gruncie art. 23, 24 i 448 Kodeksu cywilnego.
To stanowisko, rozwiewa liczne wątpliwości i zamyka drogę do kierowania przeciwko spółdzielniom roszczeń o ochronę dóbr osobistych w sprawach dotyczących wad budynku.
Stan techniczny budynku nie uzasadnia odpowiedzialności deliktowej spółdzielni
Sąd Najwyższy wskazał wprost:
„Zły stan budynku spółdzielni nie rodzi bowiem sam z siebie odpowiedzialności spółdzielni wobec jej członka.”
W praktyce oznacza to, że:
- naturalne zużycie budynku,
- wynikające z upływu czasu usterki konstrukcyjne,
- niedoskonałości starych systemów grzewczych,
nie mogą stanowić podstawy do wysuwania roszczeń o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych, takich jak zdrowie, prywatność, godność czy komfort życia.
To fundamentalna teza, która wyraźnie odróżnia odpowiedzialność kontraktową spółdzielni wobec jej członka od odpowiedzialności deliktowej, na której oparto powództwo.
Wilgoć i zagrzybienie lokalu nie naruszają dóbr osobistych lokatora
Sąd Najwyższy potwierdził, że:
„Problem z zawilgoconym mieszkaniem nie narusza dóbr osobistych.”
To stanowisko, choć dla wielu lokatorów kontrowersyjne, wynika z jasnych zasad prawa cywilnego: naruszenie dóbr osobistych musi być zawinione, bezprawne i musi kreować realną, udowodnioną krzywdę niemajątkową. Tymczasem w tej sprawie:
- spółdzielnia podejmowała działania remontowe „w miarę możliwości finansowych”,
- lokatorka odmawiała udostępnienia lokalu, uniemożliwiając naprawy,
- wilgoć wynikała w dużej mierze z naturalnego zużycia budynku.
Sąd Najwyższy wykazał, że w takich warunkach nie sposób mówić o bezprawności działania spółdzielni, a zatem nie ma podstaw do zadośćuczynienia.
Brak podstaw do domagania się 75 tys. zł zadośćuczynienia
Powódka żądała 75 tys. zł zadośćuczynienia, powołując się na stres oraz zagrożenie zdrowia związane z długotrwałą wilgocią. Jednak:
„Skarżąca nie wykazała, że zagrzybienie mieszkania spowodowane było działaniami bądź zaniechaniem spółdzielni.”
Sąd Najwyższy dodatkowo wskazał, że nawet gdyby wykazała uchybienia w utrzymaniu budynku, nie oznaczałoby to automatycznie naruszenia dobra osobistego:
„Nawet naruszenie obowiązków w zakresie utrzymania budynku w należytym stanie nie stanowi naruszenia dobra osobistego lokatora.”
To jedno z najbardziej stanowczych stwierdzeń SN w ostatnich latach, które będzie miało ogromny wpływ na przyszłe spory.
Członek spółdzielni musi egzekwować swoje prawa w ramach stosunku prawnego, a nie poza nim
Sędzia SN Dariusz Pawłyszcze wyjaśnił:
„Egzekwowanie praw członka spółdzielni może nastąpić w ramach łączącego go ze spółdzielnią stosunku prawnego.”
Oznacza to, że lokator powinien korzystać z instrumentów przewidzianych w:
- ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych,
- statucie spółdzielni,
- regulaminach wewnętrznych.
Jeśli spółdzielnia nie wykonuje remontów lub robi to nienależycie, lokator ma inne środki ochrony prawnej, np.:
- skargę do rady nadzorczej,
- żądanie przeprowadzenia remontu,
- powództwo o wykonanie obowiązków wynikających ze stosunku członkowskiego,
- obniżenie opłat eksploatacyjnych.
Droga przez przepisy o dobrach osobistych jest w takich sprawach wykluczona.
Znaczenie wyroku dla rynku mieszkaniowego i sporów lokatorskich
Wyrok SN ma fundamentalne znaczenie dla:
- spółdzielni mieszkaniowych, które zyskują silną linię obrony w sporach o zagrzybienie czy wilgoć,
- lokatorów, którzy otrzymują jasny sygnał: dochodzenie roszczeń musi odbywać się w reżimie prawa spółdzielczego,
- sądów powszechnych, które w podobnych sprawach będą zobowiązane kierować się stanowiskiem SN.
To rozstrzygnięcie kończy wieloletni spór interpretacyjny i porządkuje linię orzeczniczą, eliminując nadużycia polegające na rozszerzaniu odpowiedzialności deliktowej na sferę relacji spółdzielczych.
📌 Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami
Drogi Czytelniku, przypominamy, że każda sprawa prawna może okazać się złożona i pełna niuansów, które bez wiedzy prawniczej łatwo przeoczyć. Przepisy są wieloznaczne, a ich interpretacja zależy często od okoliczności konkretnego przypadku. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków prawnych warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem.
Skontaktuj się z nami już teraz. Przeanalizujemy Twoją sytuację i dokładnie sprawdzimy, jakie masz możliwości działania. Nasi eksperci z Kancelarii LEGA ARTIS pomogli już wielu klientom, którzy początkowo sądzili, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.
📞 579-636-527
📧 [email protected]
Nie czekaj – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszy krok do rozwiązania problemu prawnego to rozmowa z prawnikiem, który naprawdę zna się na rzeczy.
Materiał przygotowany przez Kancelarię Prawną LEGA ARTIS na podstawie aktualnego stanu prawnego i orzecznictwa. W przypadku wątpliwości zalecamy konsultację z prawnikiem.

