Wokół fotoradarów narasta spór, który przestaje być techniczną ciekawostką, a staje się problemem ustrojowym. Coraz wyraźniej widać bowiem pęknięcie w orzecznictwie dotyczące tego, czy Inspekcja Transportu Drogowego może nie tylko ścigać wykroczenia zarejestrowane przez system CANARD, ale także występować jako oskarżyciel publiczny w sprawach o niewskazanie kierującego z art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń. Część sądów mówi dziś: nie, bo ustawodawca nie dał ITD takiej kompetencji wprost. Inne składy i sama Inspekcja stoją na stanowisku przeciwnym. W rezultacie o odpowiedzialności właściciela pojazdu coraz częściej decyduje nie tylko treść ustawy, ale i to, do jakiego sądu trafi sprawa.
Nie chodzi o przekroczenie prędkości, tylko o odmowę wskazania kierującego
Punkt wyjścia jest prosty. Art. 96 § 3 k.w. przewiduje odpowiedzialność za to, że ktoś „wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. W sprawach z tego przepisu grzywna może sięgać nawet 30 tys. zł, bo art. 24 § 1a k.w. wyraźnie obejmuje tym zaostrzonym pułapem także art. 96 § 3 k.w. To nie jest więc drobna formalność, lecz realna sankcja represyjna, często stosowana wtedy, gdy właściciel auta nie chce wskazać osoby uchwyconej przez fotoradar albo system odcinkowego pomiaru prędkości.
Jednocześnie art. 17 § 3 k.p.w. stanowi, że organom administracji rządowej i samorządowej, organom kontroli państwowej i samorządowej oraz strażom gminnym uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wtedy, gdy „w zakresie swego działania”, w tym w trakcie czynności wyjaśniających, ujawniły wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie. Cały obecny spór sprowadza się właśnie do tego jednego pytania: czy wykroczenie z art. 96 § 3 k.w. mieści się w zakresie działania ITD, gdy niewskazanie kierującego następuje w sprawie rozpoczętej od fotoradaru.
Katowice: ITD może ścigać naruszenie z fotoradaru, ale nie odmowę odpowiedzi
Według dostępnego opisu najnowszego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Katowicach z 2 marca 2026 r., sygn. III W 500/25/SK, sąd uznał, że Główny Inspektor Transportu Drogowego nie był uprawnionym oskarżycielem publicznym w sprawie o art. 96 § 3 k.w. i dlatego słusznie odmówiono wszczęcia postępowania. Z tego opisu wynika, że sąd oparł się na art. 5 § 1 pkt 9 k.p.w., czyli na negatywnej przesłance procesowej polegającej na braku skargi uprawnionego oskarżyciela. To bardzo mocny sygnał: problem nie został potraktowany jako spór o technikę procesową, lecz jako kwestia samej dopuszczalności ścigania przez niewłaściwy organ.
Rozumowanie tej linii jest czytelne. Art. 129g ust. 1 p.r.d. przyznaje ITD kompetencję do ujawniania za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących tylko dwóch kategorii naruszeń: przekraczania dopuszczalnej prędkości oraz niestosowania się do sygnałów świetlnych. Dalej art. 129g ust. 2 pkt 2 p.r.d. mówi, że wykonując te zadania, ITD prowadzi czynności wyjaśniające, kieruje do sądu wnioski o ukaranie, oskarża przed sądem i wnosi środki odwoławcze – ale wyraźnie „w postępowaniach w sprawach o wykroczenia, o których mowa w ust. 1”, a więc tylko o te dwa rodzaje naruszeń. W takim ujęciu wykroczenie z art. 96 § 3 k.w. nie mieści się w katalogu ustawowo wskazanym dla ITD, bo nie jest ani przekroczeniem prędkości, ani przejazdem na czerwonym świetle. Exceptiones non sunt extendendae – kompetencji represyjnych organu nie wolno domniemywać ani rozszerzać przez funkcjonalną wykładnię ponad to, co wynika z przepisu.
Tę linię wzmacnia dodatkowo art. 129a ust. 1 p.r.d., który mówi o kontroli ruchu drogowego przez ITD „w odniesieniu do kierującego pojazdem”, w tym kierującego, który naruszył przepisy ruchu drogowego po zarejestrowaniu tego naruszenia. Dla zwolenników stanowiska katowickiego jest to argument, że podstawowy zakres ustawowego działania ITD ma punkt ciężkości na ściganiu sprawcy naruszenia drogowego, a nie na samodzielnym represjonowaniu właściciela pojazdu za odmowę udzielenia informacji.
ITD odpowiada: mamy prawo pytać, więc mamy też prawo oskarżać
Inspekcja Transportu Drogowego odrzuca taką wykładnię. Jej argument jest oparty na tym, że art. 129a ust. 2 p.r.d. przyznaje inspektorom – w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego – uprawnienia określone w art. 129 ust. 1 i 2 p.r.d. „w tym również wobec właściciela lub posiadacza pojazdu”. To bardzo istotny fragment, bo pokazuje, że ustawodawca nie ograniczył kontaktu ITD wyłącznie do samego kierującego. Dodatkowo oficjalne materiały CANARD wprost przewidują trzy formularze odpowiedzi: przyznanie się jako kierujący, wskazanie innej osoby oraz oświadczenie właściciela/posiadacza niewskazującego kierującego. Na stronie CANARD znajduje się też jasna informacja, że brak możliwości rozpoznania kierującego „nie zwalnia” z obowiązku wskazania, komu powierzono pojazd, a niewskazanie stanowi wykroczenie zagrożone grzywną. To nie jest więc marginalna praktyka urzędnicza, tylko ukształtowany model działania samej Inspekcji.
Z punktu widzenia ITD wykładnia zawężająca prowadziłaby do absurdu funkcjonalnego. Inspekcja mogłaby wykryć naruszenie z fotoradaru, wszcząć czynności, wysłać wezwanie, ale gdy właściciel odmówi wskazania kierującego, sprawa musiałaby zostać przekazana innemu organowi – najczęściej Policji – tylko po to, by ten ścigał wykroczenie wtórne z art. 96 § 3 k.w. W praktyce oznaczałoby to rozdrobnienie kompetencji między organy, wydłużenie postępowań i wzrost ryzyka przedawnienia karalności wykroczenia. Taką właśnie funkcjonalną krytykę formułują zwolennicy szerokiego odczytania uprawnień ITD.
Dlaczego uchwała SN o strażach miejskich nie zamyka sporu
W debacie nieustannie wraca uchwała Sądu Najwyższego z 30 września 2014 r., I KZP 16/14, której nadano moc zasady prawnej. SN stwierdził wtedy, że straży gminnej (miejskiej) przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie z art. 96 § 3 k.w. Kluczowa teza uzasadnienia była taka, że niewskazanie osoby, której powierzono pojazd, jest ujawniane przez straż właśnie w ramach czynności wyjaśniającej należącej do zakresu jej działania, co spełnia warunek z art. 17 § 3 k.p.w.
Tyle że ten argument nie przesądza automatycznie sprawy ITD. W uchwale I KZP 16/14 SN opierał się na specyficznym układzie przepisów dotyczących straży gminnych, w szczególności na dawnym art. 129b ust. 3 pkt 7 p.r.d., który wprost przyznawał straży uprawnienie do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu pojazd powierzono. To właśnie ten wyraźny punkt zaczepienia pozwolił SN zbudować szerokie rozumienie „zakresu działania” straży miejskiej. W przypadku ITD ustawodawca nie wprowadził jednak analogicznego, równie czytelnego przepisu odnoszącego się wprost do art. 96 § 3 k.w. i to właśnie z tego powodu część sądów uznaje, że przenoszenie uchwały o strażach miejskich na grunt ITD jest zbyt daleko idącym skrótem.
Ustawodawca znał problem i go nie przeciął
To nie jest nowa wątpliwość. Z dostępnych materiałów wynika, że już wcześniej dostrzegano potrzebę ustawowego doprecyzowania kompetencji ITD, a nawet pojawiały się projekty zmian, które miały wprost przesądzić, że Inspekcja może prowadzić czynności wyjaśniające oraz wnosić wnioski o ukaranie także przeciw właścicielowi lub posiadaczowi, który nie wskazał, komu powierzył pojazd. Taka nowelizacja nie została jednak uchwalona. Skutek jest oczywisty: skoro ustawodawca nie powiedział tego wprost, sądy zaczęły czytać obecne przepisy rozbieżnie – jedne funkcjonalnie, inne restrykcyjnie.
Skutek praktyczny: los sprawy zależy od sądu, a nie tylko od ustawy
Dla właścicieli pojazdów problem ma bardzo wymiar praktyczny. Jeżeli sprawa trafi do sądu podzielającego linię katowicką, możliwe jest uznanie, że wniosek o ukaranie złożył organ nieuprawniony, a postępowanie nie powinno się toczyć. Jeżeli jednak trafi do składu przyjmującego szeroką wykładnię kompetencji ITD, postępowanie będzie prowadzone normalnie, a właściciel pojazdu będzie narażony na grzywnę za niewskazanie kierującego. To właśnie ta rozbieżność jest dziś największym problemem systemowym: obywatel nie ma pewności, czy ustawa zostanie wobec niego odczytana literalnie, czy funkcjonalnie.
W dodatku ewentualne przekazywanie takich spraw Policji po odmowie wszczęcia albo umorzeniu nie rozwiązuje problemu, lecz go przesuwa. Wykroczenia żyją w krótkich ramach przedawnienia i każda dodatkowa zmiana organu ścigającego zwiększa ryzyko, że sprawa po prostu nie zakończy się prawomocnie na czas. Dlatego obecny stan nie jest ani korzystny dla organów, ani przejrzysty dla obywateli.
Co dalej? Potrzebny jest SN albo ustawodawca
Dziś najuczciwsza odpowiedź brzmi: spór nie jest rozstrzygnięty. Z jednej strony istnieje silny argument literalny, że art. 129g p.r.d. ogranicza uprawnienia oskarżycielskie ITD do dwóch ściśle wskazanych kategorii wykroczeń ujawnianych przez urządzenia rejestrujące. Z drugiej strony ITD ma argument funkcjonalny i systemowy, wzmocniony art. 129a ust. 2 p.r.d., że bez prawa ścigania z art. 96 § 3 k.w. cała procedura identyfikacji sprawcy wykroczenia z fotoradaru staje się częściowo fikcyjna. To klasyczna sytuacja, w której albo Sąd Najwyższy powinien ujednolicić wykładnię, albo ustawodawca powinien przeciąć problem jednym precyzyjnym przepisem. Dopóki to się nie stanie, kompetencje ITD będą nadal kwestionowane, a właściciele pojazdów będą poruszać się w stanie prawnej niepewności. Clara non sunt interpretanda – ale właśnie dlatego, że przepisy nie są tu dostatecznie jasne, spór będzie trwał.
Najważniejsze orzeczenia i przepisy
Sąd Okręgowy w Katowicach, wyrok z 2 marca 2026 r., sygn. III W 500/25/SK
Główna teza z dostępnego opisu: ITD nie była uprawnionym oskarżycielem publicznym w sprawie z art. 96 § 3 k.w., bo jej ustawowe kompetencje oskarżycielskie obejmują naruszenia z art. 129g p.r.d., a nie odmowę wskazania kierującego.
Sąd Najwyższy, uchwała 7 sędziów z 30 września 2014 r., I KZP 16/14
Główna teza: straży gminnej (miejskiej) przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie z art. 96 § 3 k.w.; wykroczenie to jest ujawniane w ramach czynności wyjaśniającej należącej do zakresu jej działania. Uchwała ma moc zasady prawnej.
Art. 17 § 3 k.p.w.
Główna treść: organ administracji, organ kontroli i straż gminna mają uprawnienia oskarżyciela publicznego tylko wtedy, gdy w zakresie swego działania, w tym w toku czynności wyjaśniających, ujawniły wykroczenie i wniosły wniosek o ukaranie.
Art. 129a ust. 1–2 p.r.d.
Główna treść: ITD wykonuje kontrolę ruchu drogowego wobec kierującego pojazdem w określonych sytuacjach, a w ramach tej kontroli inspektorom przysługują uprawnienia także wobec właściciela lub posiadacza pojazdu.
Art. 129g ust. 1–2 p.r.d.
Główna treść: ITD ujawnia za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących tylko przekroczenie prędkości i niestosowanie się do sygnałów świetlnych, a w postępowaniach dotyczących tych wykroczeń prowadzi czynności wyjaśniające i występuje do sądu.
Art. 96 § 3 k.w.
Główna treść: grzywnie podlega ten, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.
📌 Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami
Drogi Czytelniku, przypominamy, że każda sprawa prawna może okazać się złożona i pełna niuansów, które bez wiedzy prawniczej łatwo przeoczyć. Przepisy są wieloznaczne, a ich interpretacja zależy często od okoliczności konkretnego przypadku. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków prawnych warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem.
Skontaktuj się z nami już teraz. Przeanalizujemy Twoją sytuację i dokładnie sprawdzimy, jakie masz możliwości działania. Nasi eksperci z Kancelarii LEGA ARTIS pomogli już wielu klientom, którzy początkowo sądzili, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.
📞 579-636-527
📧 [email protected]
Nie czekaj – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszy krok do rozwiązania problemu prawnego to rozmowa z prawnikiem, który naprawdę zna się na rzeczy.

