Odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu tylko do wysokości udziału

Sąd Najwyższy przesądził istotną kwestię praktyczną dla współwłaścicieli mieszkań: jeden współwłaściciel nie może samodzielnie żądać od lokatora (lub byłego lokatora) zapłaty całego odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu, lecz tylko tej części, która odpowiada jego udziałowi we współwłasności. To rozstrzygnięcie ma bezpośrednie znaczenie dla spraw o wieloletnie zaległości „czynszopodobne”, w których jedna osoba próbuje odzyskać pełną kwotę także za biernego współwłaściciela.

W tekście opisano sprawę dwóch współwłaścicieli lokalu mieszkalnego, w której jeden z nich pozwał byłą lokatorkę o odszkodowanie za kilkuletnie bezumowne korzystanie. Sąd Najwyższy nie podzielił argumentacji skargi kasacyjnej, w której powód powoływał się na art. 209 k.c. jako podstawę do dochodzenia roszczenia „w całości”.

Sygnatura sprawy: I CSK 785/25.

Uwaga redakcyjna: materiał opracowano wyłącznie na podstawie tekstu przekazanego w wiadomości.

Bezumowne korzystanie z lokalu co mówi ustawa

Punktem wyjścia jest reżim ustawowy, który wprost opisuje obowiązek osoby zajmującej lokal bez tytułu prawnego.

Zgodnie z przytoczonym fragmentem:

„Zgodnie z art. 18 ustawy o ochronie praw lokatorów osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są obowiązane do dnia opróżnienia lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie. Odszkodowanie to odpowiada wysokości czynszu, jaki właściciel mógłby otrzymać z tytułu najmu lokalu.”

W praktyce sądowej oznacza to, że w razie wygaśnięcia najmu albo braku tytułu prawnego, spór często nie dotyczy samej zasady odpowiedzialności, lecz:

  • skuteczności wypowiedzenia,
  • wysokości „czynszu rynkowego”/stawek,
  • zaliczenia wpłat na poczet zobowiązań,
  • terminu i przedawnienia,
  • a wreszcie: kto i w jakiej części jest uprawniony do dochodzenia kwoty.

Jak sądy policzyły odszkodowanie i dlaczego powód przegrał

Sądy meriti (w tym Sąd Apelacyjny w Gdańsku) ustaliły, że należne odszkodowanie za okres od października 2006 r. do grudnia 2019 r. wyniosło 54,2 tys. zł. Jednak z punktu widzenia powoda kluczowe było to, że miał on ½ udziału we własności lokalu.

W materiale wskazano:

„Z ustaleń tych wynikało, że należne odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu za okres od października 2006 r. do grudnia 2019 r. wynosiło 54,2 tys. zł. Zgodnie z posiadanym udziałem w prawie własności lokalu powód mógł zażądać od pozwanej połowy tego odszkodowania, tj. 27,1 tys. zł. A ponieważ pozwana dokonała zapłaty na rzecz powoda łącznie 37,1 tys. zł, kwota ta przewyższała kwotę należnego mu odszkodowania. Powód nie był zaś umocowany do podejmowania czynności w imieniu drugiego współwłaściciela nieruchomości, więc w konsekwencji SA nie uwzględnił powództwa.”

To prowadzi do wniosku praktycznego: nawet jeżeli „w kasie” lokal generował jedno roszczenie w wysokości czynszu, to w procesie prawidłowe legitymowanie roszczenia wymaga podziału według udziałów, o ile powód nie ma umocowania do działania za drugiego współwłaściciela.

Art 209 k.c. nie pomoże w dochodzeniu pełnej kwoty

Powód próbował oprzeć się na konstrukcji z art. 209 k.c. i twierdził, że dochodzenie pełnego odszkodowania jest czynnością zmierzającą do zachowania wspólnego prawa.

W tekście opisano tę linię argumentacji:

„Współwłaściel lokalu nie dał za wygraną, starając się przekonać w skardze kasacyjnej SN, że dochodzenie przez niego zapłaty odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu mieszkalnego jest czynnością zmierzającą do zachowania wspólnego prawa do lokalu i w świetle art. 209 k.c. miał prawo żądać pełnego odszkodowania także za drugiego współwłaściciela.”

Sąd Najwyższy nie przyjął tej tezy i jednoznacznie odciął możliwość „zastępczego” dochodzenia całej kwoty w takim układzie.

Kluczowy fragment rozstrzygnięcia oddaje istotę stanowiska:

„Sąd Najwyższy nie przychylił się do tego stanowiska, wskazując, że art. 209 nie ma w takiej sprawie zastosowania. Nie można tu mówić o czynności zmierzającej do zachowania wspólnego prawa w świetle art. 209 k.c., który stanowi, że każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności i dochodzić wszelkich roszczeń, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa – wynika z rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego.”

Dodatkowo SN zaakcentował konstrukcję udziałową legitymacji:

„SN stwierdził też, że ustalono, iż powód był współwłaścicielem nieruchomości w ½ udziału, więc był uprawniony do odszkodowania jedynie w wysokości odpowiadającej wartości swego udziału. Zatem SO i SA prawidłowo uznały, że skarżący nie był umocowany do podejmowania czynności w imieniu drugiego współwłaściciela nieruchomości.”

Co to oznacza dla współwłaścicieli w sporach z lokatorami

1) Dochodzisz tylko „swojej” części jeśli działasz sam

Jeżeli jesteś współwłaścicielem, a drugi współwłaściciel:

  • nie chce pozywać,
  • nie reaguje,
  • mieszka za granicą,
  • jest w konflikcie,

to bez odpowiedniego umocowania w procesie odzyskasz co do zasady tylko tyle, ile wynika z Twojego udziału.

2) Jak legalnie dochodzić pełnej kwoty

W praktyce są dwa bezpieczne warianty:

  • pozew łącznie przez wszystkich współwłaścicieli (współuczestnictwo po stronie powodowej),
  • albo działanie jednego współwłaściciela w oparciu o umocowanie od drugiego (pełnomocnictwo), tak aby wykazać uprawnienie do dochodzenia także „cudzego” udziału.

Rozstrzygnięcie SN wprost wskazuje, że brak umocowania był elementem, który „zablokował” żądanie pełnej kwoty.

3) Uważaj na rozliczenia i wpłaty

W tej sprawie pozwana dokonała wpłat na rzecz powoda w wysokości 37,1 tys. zł, co przekroczyło 27,1 tys. zł należne mu w ramach ½ udziału. To pokazuje realne ryzyko procesowe:

  • jeżeli lokator płaci „jednemu” współwłaścicielowi, sąd może uznać, że w stosunku do tego współwłaściciela roszczenie jest już zaspokojone,
  • a drugi współwłaściciel — bez własnej aktywności lub bez umocowania udzielonego pierwszemu — pozostaje poza procesem.

Praktyczna porada dla klienta jak zabezpieczyć roszczenie

  1. Ustal udział każdego współwłaściciela w prawie własności (księga wieczysta, umowa, postanowienie spadkowe).
  2. Zabezpiecz dowody: wypowiedzenia, korespondencję, protokoły, dowody zajmowania lokalu, wyliczenia stawek, potwierdzenia wpłat.
  3. Ustal strategię:
    • jeśli chcesz odzyskać całość: działaj wspólnie albo uzyskaj umocowanie,
    • jeśli działasz sam: licz roszczenie „na swój udział”, żeby nie przegrać przez legitymację.
  4. Pilnuj przedawnienia: w sprawach długotrwałych (lata) kluczowe jest niedopuszczenie do utraty roszczeń w czasie.
  5. Ustal, jak lokator płacił (komu i w jakiej dacie). Wpłaty mogą zmienić saldo roszczenia w Twojej części.

Podsumowanie

Sedno rozstrzygnięcia jest proste, choć dla wielu współwłaścicieli bywa zaskakujące: bez umocowania nie „ściągniesz” całego odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu, nawet jeśli ekonomicznie „czynsz jest jeden”. W sporach z lokatorami formalne zasady współwłasności i legitymacji procesowej działają twardo. Współwłaściciele, którzy chcą skutecznie odzyskać pieniądze, powinni działać wspólnie albo uporządkować umocowanie jeszcze przed wejściem na drogę sądową.


📌 Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami

Drogi Czytelniku, przypominamy, że każda sprawa prawna może okazać się złożona i pełna niuansów, które bez wiedzy prawniczej łatwo przeoczyć. Przepisy są wieloznaczne, a ich interpretacja zależy często od okoliczności konkretnego przypadku. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków prawnych warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem.

Skontaktuj się z nami już teraz. Przeanalizujemy Twoją sytuację i dokładnie sprawdzimy, jakie masz możliwości działania. Nasi eksperci z Kancelarii LEGA ARTIS pomogli już wielu klientom, którzy początkowo sądzili, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.

📞 579-636-527
📧 [email protected]

Nie czekaj – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszy krok do rozwiązania problemu prawnego to rozmowa z prawnikiem, który naprawdę zna się na rzeczy.

To Top