Ubezpieczyciel zwleka z wypłatą? SN: zapłaci więcej

Jeżeli zakład ubezpieczeń przez lata odmawia wypłaty należnego odszkodowania, a sąd ostatecznie potwierdza obowiązek zapłaty według aktualnych cen, to nie oznacza to jeszcze, że ubezpieczyciel uniknie odsetek za wcześniejszy okres zwłoki. Właśnie taki kierunek potwierdził Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w postanowieniu z 12 lutego 2026 r., sygn. I CSK 1358/25, odmawiając przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej ubezpieczyciela i pozostawiając w mocy korzystny dla poszkodowanej wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 23 grudnia 2024 r., sygn. I ACa 3815/23. Główna teza płynąca z tego rozstrzygnięcia jest jasna: ustalenie odszkodowania według cen z dnia wyrokowania nie wyklucza automatycznie zasądzenia odsetek za okres wcześniejszy, jeżeli okoliczności sprawy pokazują, że ubezpieczyciel bezpodstawnie zwlekał z wypłatą i nie spełnił nawet bezspornej części świadczenia.

Sprawa dotyczyła szkody pożarowej w budynku magazynowo-warsztatowym. Z ustaleń przywołanych przez Sąd Najwyższy wynika, że pożar wybuchł w nocy z 22 na 23 marca 2016 r., natomiast wyrok sądu pierwszej instancji zapadł dopiero 13 października 2023 r. Sąd Apelacyjny zasądził na rzecz poszkodowanej 700 851 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 8 września 2016 r. oraz 266 275,86 zł z odsetkami od 18 września 2021 r. Ubezpieczyciel próbował to podważyć skargą kasacyjną, ale bezskutecznie.

Sedno sporu nie sprowadzało się jednak wyłącznie do wysokości kwot. Chodziło o pytanie bardziej fundamentalne: czy sąd może przyznać odsetki za okres poprzedzający wyrokowanie wtedy, gdy samo odszkodowanie zostało ustalone według cen aktualnych na dzień orzekania. Ubezpieczyciel twierdził, że skoro między datą wymagalności a wyrokiem wzrosły ceny, a sąd uwzględnił ten wzrost przy określaniu wysokości świadczenia, to dodatkowe odsetki za wcześniejszy okres prowadziłyby do nadmiernego obciążenia dłużnika. Sąd Najwyższy nie zaakceptował jednak tak uproszczonej logiki.

W uzasadnieniu postanowienia I CSK 1358/25 Sąd Najwyższy przypomniał, że w dotychczasowym orzecznictwie funkcjonowały trzy konkurencyjne podejścia do odsetek od odszkodowania. Pierwsze zakładało, że odsetki należą się od chwili wezwania do zapłaty, niezależnie od tego, według jakiej daty ustalono wysokość odszkodowania. Drugie wiązało odsetki dopiero z datą wyrokowania, wychodząc z założenia, że skoro świadczenie zostało ustalone według cen aktualnych na dzień wyroku, to dopiero wtedy staje się ono w takim rozmiarze wymagalne. Trzecie – najbardziej wyważone – dopuszczało mechanizm korygujący, pozwalający uniknąć zarówno pokrzywdzenia poszkodowanego, jak i jego nieuzasadnionego wzbogacenia. Sąd Najwyższy wyraźnie zaznaczył, że ta problematyka nie daje się rozstrzygać mechanicznie, bo zależy od realiów konkretnej sprawy.

To właśnie jest najważniejszy praktyczny sens tego orzeczenia. Sąd Najwyższy nie ogłosił abstrakcyjnej zasady, że odsetki za okres sprzed wyroku należą się zawsze. Nie poszedł też w drugą skrajność i nie uznał, że odszkodowanie ustalone według aktualnych cen automatycznie „kasuje” wcześniejsze odsetki. Zajął stanowisko bardziej rygorystyczne wobec ubezpieczyciela: jeżeli z ustaleń sprawy wynika, że już wcześniej istniały podstawy do wypłaty należnego świadczenia albo przynajmniej jego bezspornej części, a zakład ubezpieczeń mimo to uchylał się od zapłaty, odsetki za wcześniejszy okres mogą zostać zasądzone.

W tej konkretnej sprawie argumentacja była dla ubezpieczyciela szczególnie niekorzystna. Sąd Najwyższy zaakcentował, że poszkodowana nie otrzymała od ubezpieczyciela żadnej kwoty – ani przed procesem, ani w toku postępowania przed sądami powszechnymi – która pozwoliłaby choćby na podstawowe zabezpieczenie pogorzeliska przed dalszą degradacją czy kradzieżami. To właśnie ten element został przez SN potraktowany jako szczególnie obciążający profesjonalnego ubezpieczyciela. W praktyce nie chodziło więc o spór o kilka procent wyceny, lecz o wieloletnią, całkowitą odmowę spełnienia świadczenia.

Taki kierunek dobrze koresponduje z obowiązującymi przepisami. Art. 817 § 1 k.c. nakazuje ubezpieczycielowi spełnić świadczenie w terminie 30 dni od zawiadomienia o wypadku, a gdy wyjaśnienie wszystkich okoliczności jest niemożliwe w tym terminie, art. 817 § 2 k.c. wymaga wypłaty w ciągu 14 dni od momentu, gdy przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie było możliwe, przy czym bezsporna część świadczenia musi zostać spełniona w ciągu pierwszych 30 dni. W ubezpieczeniach obowiązkowych podobną regułę przewiduje art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Innymi słowy, ustawodawca nie daje zakładowi ubezpieczeń swobody siedmioletniego „czekania na wyrok”.

To z kolei łączy się z art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W sprawach odszkodowawczych problem polega jednak na tym, że odsetki pełnią nie tylko funkcję represyjną wobec opóźnionego dłużnika, ale także częściowo funkcję kompensacyjną. Z tego powodu Sąd Najwyższy od lat podkreśla, że nie wolno doprowadzać do podwójnej waloryzacji: najpierw przez ustalenie odszkodowania według cen z dnia wyrokowania, a potem jeszcze przez naliczenie pełnych odsetek za cały wcześniejszy okres, jeśli ta sama szkoda nie była wcześniej wymagalna w takiej wysokości.

Właśnie dlatego w postanowieniu I CSK 1358/25 Sąd Najwyższy przypomniał też ważne zastrzeżenie z nowszego orzecznictwa, w tym z postanowienia SN z 27 listopada 2024 r., I CSK 3693/23. Zgodnie z tym kierunkiem wcześniejsze odsetki można rozważać tylko wtedy, gdy z ustaleń sprawy wynika, że wysokość zasądzonego świadczenia była aktualna nie tylko w chwili wyrokowania, ale także wcześniej – wtedy, gdy dłużnik został wezwany do zapłaty tej kwoty. Jeżeli tak nie było, wcześniejsze odsetki mogłyby prowadzić do uprzywilejowania wierzyciela kosztem dłużnika.

Tyle że w sprawie pożaru magazynu problem „podwójnej korzyści” nie zdominował oceny. Przeciwnie – z ustaleń zaakceptowanych przez SN wynikało, że zakład ubezpieczeń bezpodstawnie odmówił wypłaty należnego odszkodowania i nawet nie przekazał środków pozwalających na podstawowe zabezpieczenie miejsca szkody. W takich realiach sąd uznał, że nie ma podstaw, aby kosztem poszkodowanej premiować opieszałość profesjonalnego ubezpieczyciela. Jeżeli przez siedem lat nie wypłacono ani złotówki, trudno potem skutecznie zasłaniać się argumentem, że wcześniejsze odsetki byłyby nadmierne.

Dla praktyki sporów z zakładami ubezpieczeń ten sygnał jest bardzo ważny. Poszkodowany, który zgłosił szkodę, a następnie spotkał się z przewlekłą albo bezzasadną odmową wypłaty, nie jest skazany na to, by po latach otrzymać jedynie „gołe” odszkodowanie ustalone według aktualnych cen. Może dochodzić także odsetek za okres wcześniejszy, ale musi pamiętać o jednej rzeczy: to nie działa automatycznie. Trzeba wykazać, że ubezpieczyciel już wcześniej powinien był wypłacić określoną kwotę albo przynajmniej jej bezsporną część, a mimo to pozostawał w opóźnieniu.

W tym sensie rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego z 12 lutego 2026 r., I CSK 1358/25, nie jest rewolucją, ale jest bardzo mocnym uporządkowaniem praktyki. Główna teza tego orzeczenia brzmi: zasądzenie odszkodowania według cen z dnia wyrokowania nie blokuje z góry odsetek za wcześniejszy okres; o ich dopuszczalności rozstrzygają realia sprawy, zwłaszcza zachowanie ubezpieczyciela w postępowaniu likwidacyjnym i to, czy wcześniej istniał obowiązek wypłaty całości albo bezspornej części świadczenia. To właśnie dlatego opieszała likwidacja szkody może finalnie kosztować zakład ubezpieczeń znacznie więcej, niż gdyby zapłacił w terminie.

Najważniejsze orzeczenia

Sąd Najwyższy, Izba Cywilna, postanowienie z 12 lutego 2026 r., sygn. I CSK 1358/25
Główna teza: odmowa przyjęcia skargi kasacyjnej ubezpieczyciela pozostawiła w mocy rozstrzygnięcie przyznające poszkodowanej odsetki także za okres sprzed wyrokowania; SN podkreślił, że dopuszczalność takich odsetek zależy od okoliczności sprawy, a nie od prostego automatyzmu.

Sąd Apelacyjny w Łodzi, wyrok z 23 grudnia 2024 r., sygn. I ACa 3815/23
Główna teza: w realiach tej sprawy zasadne było zasądzenie odszkodowania wraz z odsetkami od dat poprzedzających wyrokowanie, ponieważ ubezpieczyciel bezpodstawnie odmówił wypłaty i nie przekazał nawet części świadczenia.

Sąd Najwyższy, wyrok z 17 czerwca 2010 r., sygn. III CSK 308/09
Główna teza: w orzecznictwie występują trzy zasadnicze modele ustalania początkowej daty odsetek od odszkodowania; wybór zależy od charakteru szkody i realiów konkretnej sprawy.

Sąd Najwyższy, postanowienie z 27 listopada 2024 r., sygn. I CSK 3693/23
Główna teza: wcześniejsze odsetki można rozważać tylko wtedy, gdy wysokość świadczenia była aktualna także przed wyrokowaniem; w przeciwnym razie może dojść do niedopuszczalnej podwójnej waloryzacji.


📌 Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami

Drogi Czytelniku, przypominamy, że każda sprawa prawna może okazać się złożona i pełna niuansów, które bez wiedzy prawniczej łatwo przeoczyć. Przepisy są wieloznaczne, a ich interpretacja zależy często od okoliczności konkretnego przypadku. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków prawnych warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem.

Skontaktuj się z nami już teraz. Przeanalizujemy Twoją sytuację i dokładnie sprawdzimy, jakie masz możliwości działania. Nasi eksperci z Kancelarii LEGA ARTIS pomogli już wielu klientom, którzy początkowo sądzili, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.

📞 579-636-527
📧 [email protected]

Nie czekaj – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszy krok do rozwiązania problemu prawnego to rozmowa z prawnikiem, który naprawdę zna się na rzeczy.

To Top