W przełomowym wyroku z 2024 r. (sygn. akt III OSK 1532/24) Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że prawo do bycia zapomnianym – ustanowione w art. 17 RODO – znajduje zastosowanie także wobec cyfrowych archiwów prasowych. Oznacza to, że redakcje nie są zwolnione z obowiązku usuwania danych osobowych z dawnych publikacji, jeśli ich dalsze przetwarzanie nie jest już niezbędne z punktu widzenia interesu publicznego. To orzeczenie może fundamentalnie zmienić sposób, w jaki media zarządzają swoimi archiwami online.
Sprawa ginekologa i fałszywych zarzutów: kontekst orzeczenia
Tłem dla orzeczenia była historia lekarza ginekologa, który został fałszywie oskarżony przez pacjentkę o molestowanie. Mimo że pacjentka później wycofała oskarżenia, a Okręgowy Sąd Lekarski oczyścił lekarza z zarzutów, jego dane osobowe nadal widniały w dostępnych online artykułach, które pojawiały się w wynikach wyszukiwania internetowego.
Lekarz zwrócił się do redakcji portalu z żądaniem usunięcia tych informacji – bezskutecznie. Sprawa trafiła więc do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO).
UODO: klauzula prasowa chroni dziennikarzy
Prezes UODO odmówił wszczęcia postępowania, powołując się na tzw. klauzulę prasową zawartą w art. 2 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z tą regulacją, działalność dziennikarska podlega ograniczonemu stosowaniu RODO, co w opinii UODO wyłączało możliwość oceny legalności publikacji na podstawie art. 6 RODO.
NSA: Klauzula prasowa nie znosi prawa do bycia zapomnianym
Stanowisko UODO zostało zakwestionowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a następnie jednoznacznie obalone przez Naczelny Sąd Administracyjny. NSA uznał, że:
„Art. 17 RODO stosuje się także do materiałów dziennikarskich, które nie są już nowością. (…) W momencie publikowania artykułów prasowych istniała podstawa do ich opublikowania, ale z czasem sytuacja ta może się zmienić.”
Oznacza to, że klauzula prasowa nie stanowi absolutnego immunitetu dla wydawców. Gdy dana publikacja przestaje pełnić funkcję informacyjną, a jej dalsza obecność w internecie nie jest niezbędna z punktu widzenia interesu publicznego, jednostka ma prawo żądać jej usunięcia.
Ochrona danych vs wolność słowa – wyważenie wartości
NSA nie miał wątpliwości, że sprawa dotyczy kolizji dwóch fundamentalnych wartości: wolności słowa oraz prawa do ochrony danych osobowych. Jak zaznaczyła sędzia Ewa Kwiecińska, w każdej sprawie należy dokonać indywidualnego wyważenia interesów:
„Jeśli zachodzi brak niezbędności dalszego udostępniania danych – prawo do bycia zapomnianym powinno zostać uznane.”
Tym samym NSA wskazał, że ochrona danych osobowych nie musi być podporządkowana interesowi mediów, szczególnie gdy publikacja przestaje być aktualna i godzi w dobra osobiste jednostki.
UODO musi ponownie zbadać sprawę
Wyrok zobowiązał Prezesa UODO do ponownego, merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Urząd musi ocenić, czy – w świetle aktualnego stanu faktycznego – dalsze przetwarzanie danych lekarza w archiwalnych artykułach prasowych jest zasadne. Wyrok ma charakter prawomocny, co oznacza, że wiąże zarówno organ administracyjny, jak i inne sądy.
Skutki orzeczenia: redefinicja granic działania mediów?
Decyzja NSA może mieć daleko idące konsekwencje:
- Prezesi UODO zyskują realne narzędzie wpływu na treść archiwów prasowych;
- Media będą musiały regularnie analizować zasadność dalszego utrzymywania archiwalnych treści;
- Może to prowadzić do efektu mrożącego – redakcje z obawy przed sankcjami mogą zacząć usuwać materiały, nawet jeśli zachowują one walor informacyjny.
To orzeczenie nie jest jednak atakiem na wolność prasy – przeciwnie, to próba ustanowienia równowagi między dobrem wspólnym, jakim jest dostęp do informacji, a dobrem indywidualnym – prawem do ochrony godności i prywatności.
Prawo europejskie i orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE
Podobne podejście prezentuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 13 maja 2014 r. w sprawie Google Spain (C-131/12) orzekł, że:
„Operator wyszukiwarki internetowej jest zobowiązany do usunięcia z listy wyników linków prowadzących do stron zawierających dane osobowe, jeśli są one nieadekwatne, nieistotne lub już nieaktualne w świetle celów ich przetwarzania.”
NSA zastosował te zasady również do mediów – co stanowi rozszerzenie ochrony jednostki także w krajowym porządku prawnym.
Podsumowanie: orzeczenie, które zmienia grę
Wyrok NSA w sprawie III OSK 1532/24 jest fundamentalny dla przyszłości ochrony danych osobowych w Polsce. Wprowadza istotne ograniczenia dla działalności medialnej w sferze archiwów internetowych, jednocześnie nie deprecjonując znaczenia wolności słowa. To wyważone stanowisko, które może stanowić punkt odniesienia dla kolejnych spraw.
📌 Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami
Drogi Czytelniku, przypominamy, że każda sprawa prawna może okazać się złożona i pełna niuansów, które bez wiedzy prawniczej łatwo przeoczyć. Przepisy są wieloznaczne, a ich interpretacja zależy często od okoliczności konkretnego przypadku. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków prawnych warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem.
Skontaktuj się z nami już teraz. Przeanalizujemy Twoją sytuację i dokładnie sprawdzimy, jakie masz możliwości działania. Nasi eksperci z Kancelarii LEGA ARTIS pomogli już wielu klientom, którzy początkowo sądzili, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.
📞 579-636-527
📧 [email protected]
Nie czekaj – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszy krok do rozwiązania problemu prawnego to rozmowa z prawnikiem, który naprawdę zna się na rzeczy.

